czwartek, 11 lutego 2016

Karolina Zalewska z Mamaszka

Macierzyństwo to początek mnie.     

Nazywam się Karolina. Dwa tygodnie temu skończyłam 22 lata, a jestem mamą już blisko pół roku. Nie jestem wyjątkowo młodą matką. Mimo to, społeczeństwo wcale nie reaguje najlepiej, widząc mnie pchającą wózek. Dlaczego?

Wyglądam na mniej więcej tyle samo lat, ile mam. Jestem pomiędzy wiekiem, kiedy można nazwać dziewczynę z dzieckiem „gówniarą, która wpadła” a tym, który odbierany jest za właściwy na zakładanie rodziny. Kiedy mówię, że jestem mamą z wyboru, że świadomie wybrałam wczesne macierzyństwo – ludzie reagują niedowierzaniem albo litością. Szczerze mówiąc, nie wiem, która reakcja jest gorsza...

Henio
Fot. Beata Bałchan

Prawdą jest, że dziewczynom w wieku 20 lat dziecko nie przychodzi nawet do głowy. Wszyscy żyjemy schematami. Najpierw matura, później studia, kariera, ślub i dopiero, gdzieś na szarym, szarusieńkim końcu: dziecko. Ja ten schemat przewróciłam do góry nogami. Nie mając wykształcenia ani ślubu, zapragnęłam zostać matką.

Niejednokrotnie słyszałam, że porywam się z motyką na słońce. Że nie wiem, co to znaczy dziecko. Że ciąża w moim wieku to nieprzemyślana zachcianka. Mimo wszystko... NIGDY nie zwątpiłam w słuszność mojej decyzji. Pewnie, że się bałam, nie wiedziałam, co mnie czeka. Jako ludzie jesteśmy tak skonstruowani, że boimy się tego, czego nie znamy. I ja byłam jak każda inna kobieta w ciąży. Od momentu porodu nasze życie składa się z samych niespodzianek. Nie przewidzimy nawet kolejnej godziny, nie mówiąc już o planowaniu dalekiej przyszłości.

Od momentu zobaczenia dwóch kresek na teście, oszalałam ostatecznie na punkcie mojego syna. Panicznie się bałam, że nie dam rady, że coś pójdzie źle... Z tygodnia na tydzień, kiedy przynosiłam coraz to lepsze wieści od lekarza prowadzącego moją ciążę, moja miłość do Henia tylko rosła. Wybierałam ubranka, cieszyłam się na widok sklepów z zabawkami. Wyobrażałam sobie, jaki on będzie i co będzie lubił robić najbardziej, kiedy podrośnie.

Henio
Fot. Beata Bałchan

Kiedy zostajemy rodzicami, zmienia się nasz punkt widzenia, nasze priorytety. Zmienia się po prostu wszystko! Henio sprawił, że stałam się wrażliwsza, bardziej empatyczna. Nie chcę wierzyć, że jest na świecie mama, której rodzicielstwo nie przeobraziło w lepszego człowieka. I nie ma tu nic do rzeczy wiek czy doświadczenie życiowe.

Macierzyństwo stało się początkiem mnie. Przestałam się bać, żyję w zgodzie ze sobą, dojrzałam.  Nie wierzgam przeciwko życiu, negując każdą prawdę, z jaką przychodzi mi się zmierzyć. Spokorniałam. I w tym wszystkim jestem bardzo szczęśliwa. Te dwoje oczu, które wlepiają się we mnie każdego dnia, takie pełne ufności, to moja motywacja. Moja siła i nadzieja na każdy dzień. Dzięki nim wiem, że wszystko, co przede mną, będzie z pewnością piękniejsze.

***

Karolina, 22 – letnia kobieta, żona, matka i blogerka. Długo szukałam swojej drogi, zahaczając o aktorstwo, śpiew, animację kultury i myśląc nad podjęciem studiów logopedycznych. Ta kręta ścieżka sprawiła, że wróciłam jednak do źródła – to pisanie stało się moją pasją i sposobem na życie.

Zobaczcie koniecznie:
www.mamaszka.pl

6 komentarzy:

  1. Chyba mam podobnie jak autorka wpisu. W maju skończę 22 lata, aktualnie jestem grubym pączkiem czekającym na wyklucie się wyczekanego syna (co ma nastąpić dopiero na początku marca). Na czerwiec mam zaplanowany ślub, ale wbrew pozorom nie jest to ani wpadka, ani szybki ślub po wpadce. Wszystko miałam dokładnie zaplanowane, a ze studiami mi jakoś nie po drodze narazie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję i trzymam kciuki za dobre, spokojne rozwiązanie! :*

      Usuń
  2. Znam te dziwne spojrzenia i pukania w głowę...w grudniu skończyłam 24 lata, a mój Antek za dwa miesiące będzie zdmuchiwał DWIE świeczki. Nie mam ślubu, zaręczyliśmy się w ciąży. Nie skończyłam szkoły wyższej, studia rzuciłam rok przed zajściem w ciążę.
    Hmmm, a teraz? Czekam na dwie kreski na teście ciążowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa! Rodzeństwo dla Antka się kroi <3
      Niech się pukają, ważne, że Wy jesteście szczęśliwą i wspaniałą rodziną :*

      Usuń
  3. Jestem w wieku Karoliny. Ciążę planowałam. Tylko ślub akurat byl przed ciąża. A co rusz słyszę,że wpadlam...nie... Zaszlam świadomie. Ludzie zawsze będą gadac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakby nie było, zawsze będą wiedzieli lepiej niż Ty...

      Usuń

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...