piątek, 14 kwietnia 2017

Łaciata babka


Babka to chyba najpopularniejsze, obok mazurka, ciasto wielkanocne! Zgodzicie się ze mną? Przychodzi okres przygotowania do świąt, a wszędzie wokoło przepisy na wielkanocne słodkości, a wśród nich głównie tradycyjne, babcine, sprawdzone mazurki i baby! A przepisów na babki tyle, ile piekących je babek - taki słowny żarcik. Babki drożdżowe, cytrynowe, gotowane, z makiem, majonezowe, marmurkowe, z bakaliami i pewnie wiele, wiele innych. Ja tymczasem mam dla Was sprawdzony przepis na łaciatą babkę! Łaciatą dlatego, że do ciasta dodaje się białą i gorzką czekoladę! A kolorowe masy wylewa naprzemiennie, tworząc łatki, ot takie oczywiste! Wygląda pięknie, a smakuje jeszcze lepiej. Największym jej plusem jest jednak to, że długo pozostaje wilgotna i miękka!

czwartek, 6 kwietnia 2017

Matki na placu zabaw - którą z nich jesteś?

Przyszła wiosna, zrobiło się ciepło, więc sezon na spędzanie czasu na placach zabaw uważam za otwarty! Wśród rodziców prawdziwa euforia, bo ile można kisić się w domu albo zabijać czas na tzw. kulkach w galeriach handlowych. Nie zapominajmy jednak, że w pakiecie z piaskownicą, zjeżdżalnią czy karuzelą trzeba przyjąć na klatę spotkania z innymi matkami... które chcemy czy nie, potrafią podnieść ciśnienie w ciągu kilku minut. Niby nie moje dziecko, nie moja matka, nie moja sprawa, a jednak krew zalewa. Matki maja to do siebie, że drą gęby gorzej niż bawiące się dzieci i robią zamieszanie większe niż to warte, wchodzą na plac zabaw jak do obory, nie zamykając furtki. Poza tym wymądrzają się i sypią z rękawa "dobrymi radami"… nie kończąca się opowieść. Matki na placach zabaw są bardzo różne, ale można bez problemu podzielić wszystkie osobniki na kategorie. Ja wyróżniłam siedem typów... 

piątek, 24 marca 2017

Dziecięce emocje

Pisałam ostatnio o tęsknocie za tatą, którą miałam okazję przez miesiąc obserwować. Tadeusz usychał z tęsknoty, a mi serce pękało, bo nie sposób pomóc małemu człowiekowi, który tak przeżywa rozłąkę. Warto jednak rozmawiać, tłumaczyć i zalewać miłością, kiedy dziecko stawia czoła trudnym dla siebie sytuacjom. Warto pomagać dziecku, zrozumieć wszystko to, co czuje i pozwolić mu na dawanie upustu emocjom oraz poznawanie świata, który nie zawsze dostarcza pozytywnych wrażeń. I nie tylko o tęsknotę czy rozłąkę tu chodzi. Najzwyczajniej w świecie trzeba być obok, chociażby po to, żeby mały człowiek mógł wypłakać się w rękaw. Innym razem po to, by stać się kozłem ofiarnym negatywnych emocji albo odpowiadać na trudne pytania. Po to, by zapewnić poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia w świecie, który nie do końca bywa zrozumiały.  

wtorek, 21 marca 2017

Pleśniak z wiśniami

Jakie ciasto lubicie najbardziej? Ja lubię każde - ciasto to ciasto, najważniejsze, żeby było słodkie. Mam kilka sprawdzonych przepisów, między innymi na czekoladowe ciasto z cukinią czy tort z białą czekoladą i owocami.  To takie przepisy, które można śmiało polecić wszystkim, a ciasto zawsze wychodzi doskonałe i nie trzeba się wstydzić... nawet jeśli uważacie, że nie potraficie piec, spróbujcie! Wśród tych sprawdzonych placków, znajduje się również ten, który chciałabym polecieć Wam tym razem - pleśniak. Najlepsze ciasto na świecie! W moim domu było to zawsze ciasto z bezą, ale obiły mi się o uszy także nazwy: szarpaniec czy kruszon. Jakby go jednak nie nazywać, będzie to ciągle takie samo pyszne i proste w przygotowaniu ciasto. Znacie? Lubicie? Możecie zrobić go samodzielnie...

piątek, 17 marca 2017

Tęsknota za tatą

Czy to w ogóle możliwe, żeby zobaczyć uczucie? Możliwe. Ja zobaczyłam tęsknotę na własne oczy! Zobaczyłam tęsknotę Tadeusza za tatą, który wyjechał - pierwszy raz na tak długo. Zobaczyłam obrazę - furkotanie ustami, które jest obrazowaniem focha. Zobaczyłam pindę na ustach, smutek w oczach, łzy na polikach. Zobaczyłam snucie się z kąta w kąt i pilnowania wszystkiego co do taty należy. I powiem Wam, że serce pęka... ale jednocześnie rośnie. Taka dziecięca tęsknota jest ogromna i smutna. Większa nawet, niż mały człowiek, który tęskni. Chciałoby się go pocieszyć, przeżywać za niego, ulżyć mu jakoś... ale nie jest to wcale takie proste. Musi stawić temu czoła sam, bo życie właśnie takie jest - nieproste! Jednocześnie budująca jest ta tęsknota, tak ogromna jak miłość do osoby, za którą się tęskni. Dobrze jest widzieć, że taka miłość w relacji rodzic - dziecko istnieje. 

poniedziałek, 6 marca 2017

Co nowego mamy w kosmetyczce mamy?


Nie często kupuję nowe kosmetyki, bo zazwyczaj mam "zapas" swoich ulubionych, które spisują się doskonale by zrobić ekspresowy makijaż na co dzień oraz make up, na wyjątkowe okazje. Jednak czasem coś nowego wpadnie w moje ręce - właśnie niedawno wpadło, więc się z Wami podzielę kosmetycznymi nowinkami, chociaż wiele z Was może doskonale znać te produkty. Pod jednym z wcześniejszych postów kosmetycznych, kiedy pisałam o paletce cieni MUA , któraś z Was polecała paletkę Sleek, o której już wcześniej wiele dobrego słyszałam, ale nie było mi dane z niej korzystać. Jednak w końcu przyszła pora na ten kosmetyk. Jestem zachwycona! Nadaje się do codziennego makijażu  idealnie, a że to zarówno cienie do powiek i róże do polików w jednym to zajmują niewiele miejsca w kosmetyczce i wszystko jest pod ręką. Doskonale, prawda?
Paletka Sleek MakeUP Eye & Cheek Palette
Paletka zawiera 2 róże do policzków  i 4 cienie do powiek, dostępna jest bodajże w 2 wersjach kolorystycznych. Ja mam Dancing Til Dusk – róże do polików w kolorach Mirrored Pink i Sahara oraz cienie z paletki Au Naturel. Plusem produktu jest opakowanie - nie dość, że ładne to naprawdę trwałe i z lusterkiem. Do paletki dołączone są dwa aplikatory – pędzelek i pacynka, ale nie korzystam z nich, więc nie powiem Wam więcej na ich temat, wolę swoje sprawdzone pędzle, bo tymi dodatkami nie potrafię zrobić nic. Największym plusem  kosmetyku jest pigmentacja! Słyszałam o tym, że jest świetna, ale nie sądziłam, że aż tak, więc po nałożeniu różu, ceglastego koloru Sahara, sama się zdziwiłam! Naprawdę trzeba używać tego kosmetyku z umiarem, bo nakładają się świetnie. Poza tym kolory idealne do make upu na co dzień, właściwie dla każdego. Minusów nie znalazłam...

niedziela, 26 lutego 2017

Piła Się Nosi - Chusty Piła i Okolice

Jeśli jeszcze nas nie znacie to żałujcie, ale nic straconego... drzwi wiecznie otwarte na oścież! Grupa na Facebooku stale rośnie w siłę, a na spotkaniach ciągle przybywa noszących rodziców, szczęśliwych dzieciaków i pięknych chust. Może niedługo dołączysz do naszego grona? Grupa Piła Się Nosi powstała w lipcu 2016 roku z inicjatywy Karoliny, autorki bloga Śmieszkowo, głównie po to by propagować prawidłowe noszenie dzieci w chustach i nosidłach. Jesteśmy po to, by wspierać i móc wymieniać się doświadczeniami, a przy okazji macać nowe, cudne chusty i nosidła. Na co dzień funkcjonujemy w wirtualnym świecie, ale raz w miesiącu spotykamy się podczas pilskich macanek. W marcu odbędzie się już #10 takie spotkanie, a to dopiero początki... bo wszyscy uwielbiają takie rodzinne, pełne miłości i pozytywnej atmosfery spotkania przy kawie i dobrym cieście. Do tej pory gościliśmy w pilskiej kawiarni Public Cafe, ale obawiam się, że nasze coraz bardziej mobilne potomstwo wkrótce rozniesie lokal, więc całe szczęście, że idzie wiosna i aura będzie sprzyjała spotkaniom plenerowym! Poza cyklicznymi macankami, bo taką nazwę noszą nasze spotkania, na których możemy pomacać chusty, pogadać o noszeniu i życiu, staramy się wykorzystać dobrze nasze wolne ręce pomagając innym. W grudniu zeszłego roku odbyła się chustowa zbiórka żywności, podczas której pilanie mieli okazję poznać nas, dotknąć chust i pogadać o noszeniu, a przy tym zebrane produkty pomogły potrzebującym spędzić święta radośniej i z pełnymi brzuchami. To nie ostatnia taka akcja, będzie działo się dużo więcej...

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...