O nas...

Brzuchacze - nazwa postała jeszcze w czasie ciąży, zanim Tadeusz przyszedł na świat, jak pewnie się domyślacie byłam wówczas brzuchaczem. Obecnie nie noszę przed sobą wielkiego brzucha z małym człowiekiem w środku, a nawet schudłam bardziej, niż mogłam to sobie wymarzyć. Nazwa została i będziemy jej wierni, bo jeśli nie brzuch ciążowy to brzuch wypełniony smakołykami, na które przepisy znajdziecie w zakładce kuchnia

Chcecie wiedzieć o mnie coś więcej?

Jagoda Kasznia Zdjęcia
Aleksandra Kramkowska. Jestem szczęśliwą kobietą. Zakochaną po uszy narzeczoną, wspaniałego mężczyzny, który pojawił się w moim życiu niespodziewanie, a jednak w momencie idealnym. Jestem mamą małego Tadzia, który jest najwspanialszym synem na świecie! Wiadomo! To właśnie on będzie głównym bohaterem tego bloga, bo jakże by inaczej, skoro to z nim spędzam całe dnie! Poza tym znajdziecie trochę osobistych przemyśleń o rodzicielstwie, modzie, urodzie i gotowaniu... Z wykształcenia jestem dziennikarką, nadal studiuję dziennikarstwo i komunikację społeczną w Bydgoszczy. Marzę o pracy w zawodzie, chociaż kiedy ta pojawia się na horyzoncie klnę, że wybrałam zawód, w którym nienormowany czas pracy to jednak norma. Na co dzień pracuję na stanowisku kury domowej czy house menager, jak kto woli, czyli po prostu zajmuję się domem - zawsze tak sobie wyobrażałam życie. Teraz wiem, że wyobrażenia i rzeczywistość nie idą ze sobą w parze, a jednak kocham swoje życie właśnie takie, chociaż frustruje mnie ono tysiąc razy dziennie... Poza tym uwielbiam sprzątanie, sukienki, czarną kawę i różowy kolor. Namiętnie czytuję powieści kryminalne Harlana Cobena (love!). Przyznaję, że życie u boku dwóch mężczyzn nie jest proste i wystawia cierpliwość na próbę, wiele prób, ale jest jednocześnie piękną przygodą, której życzę każdemu, kto chce być szczęśliwy i otoczony miłością...

Jagoda Kasznia Zdjęcia



Pan Tadeusz - główny bohater bloga, miłość nasza największa! Na świat przyszedł 7 września 2014 roku, idealnie w dniu, który został wyznaczony, jako termin porodu. Urodzony przez cesarskie cięcie, ze względu na nagły spadek tętna, ważył 3220 gramów i mierzył 57 centymetrów. Teraz rośnie jak na drożdżach, rozwija się jak należy i jest dzieckiem doskonałym w każdym calu! Wiem, wiem, każdy rodzic mówi tak o swoim dziecku... ale co ja poradzę na to, że to prawda! Tadeusz jest miłośnikiem matczynego mleka, nie lubi sztucznych zamienników i nie używał nigdy smoczka, bywa Tadkiem-Niejadkiem. Kocha co-sleeping, który my również musieliśmy pokochać, bo cóż było robić. O rozwoju i zmianach w życiu małego człowieka w pierwszych dwóch latach życie przeczytacie w zakładce: Pan Tadeusz.  

Dla tych, którzy mają wątpliwości - w naszym życiu istnieje Tata Tadeusza, a mój narzeczony, którego na blogu będzie bardzo mało. Głównie dlatego, że w przeciwieństwie do mnie nie kocha social mediów i internetowego ekshibicjonizmu. A ja szanuję to bardzo, więc sami rozumiecie!

A Ty, kim jesteś? Opowiedz nam coś o sobie...

2 komentarze:

  1. Witam
    Ja jestem wierna fanka Twojego bloga ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Dzięki, że jesteś z nami <3

      Usuń