poniedziałek, 6 marca 2017

Co nowego mamy w kosmetyczce mamy?


Nie często kupuję nowe kosmetyki, bo zazwyczaj mam "zapas" swoich ulubionych, które spisują się doskonale by zrobić ekspresowy makijaż na co dzień oraz make up, na wyjątkowe okazje. Jednak czasem coś nowego wpadnie w moje ręce - właśnie niedawno wpadło, więc się z Wami podzielę kosmetycznymi nowinkami, chociaż wiele z Was może doskonale znać te produkty. Pod jednym z wcześniejszych postów kosmetycznych, kiedy pisałam o paletce cieni MUA , któraś z Was polecała paletkę Sleek, o której już wcześniej wiele dobrego słyszałam, ale nie było mi dane z niej korzystać. Jednak w końcu przyszła pora na ten kosmetyk. Jestem zachwycona! Nadaje się do codziennego makijażu  idealnie, a że to zarówno cienie do powiek i róże do polików w jednym to zajmują niewiele miejsca w kosmetyczce i wszystko jest pod ręką. Doskonale, prawda?
Paletka Sleek MakeUP Eye & Cheek Palette
Paletka zawiera 2 róże do policzków  i 4 cienie do powiek, dostępna jest bodajże w 2 wersjach kolorystycznych. Ja mam Dancing Til Dusk – róże do polików w kolorach Mirrored Pink i Sahara oraz cienie z paletki Au Naturel. Plusem produktu jest opakowanie - nie dość, że ładne to naprawdę trwałe i z lusterkiem. Do paletki dołączone są dwa aplikatory – pędzelek i pacynka, ale nie korzystam z nich, więc nie powiem Wam więcej na ich temat, wolę swoje sprawdzone pędzle, bo tymi dodatkami nie potrafię zrobić nic. Największym plusem  kosmetyku jest pigmentacja! Słyszałam o tym, że jest świetna, ale nie sądziłam, że aż tak, więc po nałożeniu różu, ceglastego koloru Sahara, sama się zdziwiłam! Naprawdę trzeba używać tego kosmetyku z umiarem, bo nakładają się świetnie. Poza tym kolory idealne do make upu na co dzień, właściwie dla każdego. Minusów nie znalazłam...

Cena: około 30-40 złotych/ 9 gramów.

Warto polować na promocje! Ja swoją paletkę dostałam od siostry, która znalazła ją w jakiejś internetowej drogerii za 14.99, więc to spora różnica w porównaniu do standardowej ceny.



A druga nowość w mojej kosmetyczce to:
Technic Colour Fix, Bronze palette
Paleta brązów do konturowania twarzy, aż 8 kolorów. Niektóre są lekko błyszczące, inne mają bardziej matowe wykończenie, ale wszystkie piękne. Paletka znalazła się u mnie przypadkowo, bo siostra dokonała zakupu, ale kolory okazały się słabe przy jej typie urody – u mnie zdecydowanie się sprawdzają. Opakowanie jest dosyć duże, średnio nadaje się do podręcznej kosmetyczki, za to całkiem trwałe - chociaż w porównaniu z opakowaniami Sleek to kicha! Estetyka nie powala na kolana, ale za taką cenę można przymknąć na to oko. Plusem dużym – co najważniejsze w kosmetykach tego typu – znowu jest pigmentacja! Trzeba bardzo uważać za nakładaniem brązów, żeby nie zdziwić się po spojrzeniu w lustro, bo kolory są naprawdę intensywne. O ile na swatchu nie widać tego aż tak bardzo, tak na twarzy z fluidem jest zdecydowanie intensywniej.

Cena: około 15-20 złotych/8 x 3,5 grama  


Jeśli przywiązujecie uwagę do sposobu testowania kosmetyków to na opakowaniu jest wyraźna informacja o tym, że produkt nie był testowany na zwierzętach!


Co Wy na to? Znacie te produkty? 
Dajcie znać albo polecajcie coś nowego!

2 komentarze:

  1. genialne paletki ! <3 te kolory podbiły moje serducho, zakochane w takich odcieniach :)

    OdpowiedzUsuń

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...