niedziela, 26 lutego 2017

Piła Się Nosi - Chusty Piła i Okolice

Jeśli jeszcze nas nie znacie to żałujcie, ale nic straconego... drzwi wiecznie otwarte na oścież! Grupa na Facebooku stale rośnie w siłę, a na spotkaniach ciągle przybywa noszących rodziców, szczęśliwych dzieciaków i pięknych chust. Może niedługo dołączysz do naszego grona? Grupa Piła Się Nosi powstała w lipcu 2016 roku z inicjatywy Karoliny, autorki bloga Śmieszkowo, głównie po to by propagować prawidłowe noszenie dzieci w chustach i nosidłach. Jesteśmy po to, by wspierać i móc wymieniać się doświadczeniami, a przy okazji macać nowe, cudne chusty i nosidła. Na co dzień funkcjonujemy w wirtualnym świecie, ale raz w miesiącu spotykamy się podczas pilskich macanek. W marcu odbędzie się już #10 takie spotkanie, a to dopiero początki... bo wszyscy uwielbiają takie rodzinne, pełne miłości i pozytywnej atmosfery spotkania przy kawie i dobrym cieście. Do tej pory gościliśmy w pilskiej kawiarni Public Cafe, ale obawiam się, że nasze coraz bardziej mobilne potomstwo wkrótce rozniesie lokal, więc całe szczęście, że idzie wiosna i aura będzie sprzyjała spotkaniom plenerowym! Poza cyklicznymi macankami, bo taką nazwę noszą nasze spotkania, na których możemy pomacać chusty, pogadać o noszeniu i życiu, staramy się wykorzystać dobrze nasze wolne ręce pomagając innym. W grudniu zeszłego roku odbyła się chustowa zbiórka żywności, podczas której pilanie mieli okazję poznać nas, dotknąć chust i pogadać o noszeniu, a przy tym zebrane produkty pomogły potrzebującym spędzić święta radośniej i z pełnymi brzuchami. To nie ostatnia taka akcja, będzie działo się dużo więcej...

Mogę tak zachwalać... ale nie przekonacie się czy to miejsce dla Was, jeśli nie spróbujecie! Zastanawiacie się czy bliskość i noszenie jest dla Was? Dołączcie do grupy i dajcie się temu pochłonąć... Dla mnie to fenomenalne odkrycie i cieszę się ogromnie, że miałam okazję poznać takich rodziców, którzy codziennie zarażają pozytywną energią i podejściem do życia! W naszym mieście dotąd noszących rodziców było niewielu, a może po prostu nie dostrzegało się ich na ulicach... tymczasem naprawdę jest nas sporo, tylko musieliśmy się odnaleźć i poznać, żeby wiedzieć, że noszenie jest ważne dla wielu, a im więcej tym lepiej. Razem łatwiej propagować dobre idee! Oto moja chustowa historia, a w cyklu "Zamotani miłością" u Karoliny możecie poznać inne mamy z naszej grupy i ich historie... bo każda miłość do noszenia rozpoczęła się i rozwija inaczej, bywa trudna - jak to miłość - ale piękna na maksa! 


 
 



10 komentarzy:

  1. Uwielbiam chusty i uwielbiam naszą grupę! Tyle się udało zrobić fajnych rzeczy, a jeszcze więcej akcji i możliwości przed nami. Piękne jest to, że wszyscy na spotkania czekają z niecierpliwością, a gdy już się pojawi wydarzenie to za chwile już kilkanaście osób bierze udział! Jestem dumna, że należę do tej grupy i że tak pięknie się to wszystko rozwija :D Choć też, czasami wymaga to poświęceń i nerwów, trudów i siedzenia po nocach i myślenia nad rozwiązaniami problemów ale to jest mega budujące i rozwijające! Piła Się Nosi żyj i rozwijaj się 100 lat! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaramy się o to,żeby grupa się rozwijała! Mamy takich rodziców z pozytywną energią, że o staniu w miejscu nie ma mowy! <3

      Usuń
  2. Cieszę się, że do Ciebie trafiłam. Uwielbialam chustomotanie z córi. Synek mniej chętny niestety. Czekam na moment gdy zacznie siedzieć, wówczas planuje zakupic nosidlo. I tak miotam się między tula a lenny lamb

    Pozdrawiam
    Www.pommada.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Tadeusz też już nie bardzo chętny do motania i zastanawiam się nad nosidłem tula, one są takie piękne!

      Usuń
  3. Kupiłam sobie chustę jeszcze w ciąży. Zamotałam ją tylko raz, bo moje dziecko nie lubiło siedzieć w chuście. Nie lubiło być omotane, więc był wrzask i płacz. Chustę odsprzedałam. Jeśli będę mieć kiedyś drugie dziecko, zainwestuję raczej w nosidło ergonomiczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam przygody z chustą jak Tadeusz był malutki, ale też nam nie szło :( dopiero pomoc doradcy nam pomogła się porządnie zamotać, ale dziecko miało już wtedy prawie dwa lata to spory ciężar! Za nosidła są super, tylko dla dzieci siedzących, więc chusta jest jednak lepsza, bo można nosić od samego początku!

      Usuń
  4. Wygląda na fajną grupę. Może poszukam czegoś w okolicy bo do Was daleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, warto wyjść z domu do ludzi, a może jakaś grupa w Twojej okolicy się znajdzie ;)

      Usuń
  5. Trafiłam na Twojego bloga googlując sobie właśnie chusty do noszenia i chyba zostanę na dłużej ;) Chciałabym zapytać gdzie kupujesz swoje chusty? Bo mam na oku dwie, ale nie wiem czy jakościowo dają radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam grupy na FB - chusty na każdą kieszeń, chusty - sprzedam, kupię, zamienię albo Chusty - POLSKA. Nie jestem specem, sama zaczęłam nosić dosyć późno, więc mam tylko pasiak 100% bawełna (ale uwielbiam go! <3).

      W grupie możemy radzić się siebie wzajemnie i mamy założycielkę - Karolinę ze Śmieszkowo (www.smieszkowopila.blogspot.com).

      Zostań ze mną na blogu, rozgość się! :*

      Usuń

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...