poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Drugie dziecko

planowanie ciąży
Decyzja o drugim dziecku jest szalona. Przy pierwszym, bez względu na to czy długo go wyczekujesz, mniej lub bardziej planujesz to kiedy przyjdzie na świat, znajdujesz się w zupełnie nowej sytuacji, w której trzeba będzie się jakoś odnaleźć. Nie wiesz co Cię czeka, nawet jeśli wydaje Ci się, że jest zupełnie inaczej. Nieważne ile masz lat, dwadzieścia czy trzydzieści trzy - czeka Cię nieznane, wszystkiego trzeba będzie się nauczyć. I pieprzyć instynkt, jesteś zielona. Nie wiesz jak zniesiesz ciążę, jak przebiegnie poród, ani jak to będzie żyć z dzieckiem. Ciocie "dobra rada" opowiedzą Ci jak to było w ich przypadku, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo Twój przypadek będzie jeszcze inny. Pierwsza ciąża to wielka niewiadoma. Debiutowanie w roli mamy to odkrywanie, nauka. poznawanie. Nawet jeśli wydaje Ci się, że jesteś doskonale przygotowana na poranne mdłości czy zgagę, a potem na każdą ewentualność i żaden ząb, trzydniówka czy kupa nie są w stanie Cię zaskoczyć to możesz się zdziwić. Życie prędzej czy później to zweryfikuje. 


Decyzja o drugim dziecku jest szalona. Przede wszystkim dlatego, że już wiesz co Cię czeka. Masz świadomość czym pachnie macierzyństwo i, że nie zawsze fiołkami, a mimo to brniesz w to szczęśliwa. Nie wiadomo czy to odwaga czy naiwność. Teoretycznie szlaki już przetarte i ścieżka wydeptana jako tako, więc powinno być prosto, łatwo i przyjemnie. Teoretycznie, bo nikt Ci tego nie zagwarantuje. Powoli zapomniałaś już o wiszeniu z głową nad kiblem o świcie, ucisku pęcherza znienacka i nieprzespanych nocach, kiedy to zastanawiałaś się o co chodzi temu małemu człowiekowi. Patrzysz na zdjęcie pięknego, różowego niemowlaka i woła  w Tobie instynkt macierzyński. Gdyby dla równowagi miało się zdjęcia pełnego pampersa, sukienek ze śladami na cyckach - po mleku, które przeciekło w najmniej oczekiwanym momencie albo zbitego wazonu, który się tak lubiło to pół biedy, ale takich zdjęć raczej brakuje w rodzinnych albumach! Toteż instynkt drze ryja, jak opętany.

Decyzja o drugim dziecku jest szalona. Masz większą świadomość przebiegu ciąży i większą świadomość, że nawet jeśli wymarzysz sobie poród naturalny to akcja może skończyć się cesarskim cięciem. Wiesz też, że karmienie piersią to nie zawsze droga usłana różami. Masz świadomość, że nie zawsze musi być dobrze, że czasem coś idzie nie po Twojej myśli. Wiesz jak wygląda życie z noworodkiem, niemowlakiem, roczniakiem. Znasz inne matki, zmęczone życiem, które powtarzają jak mantrę, że Przy jednym to spokój, zobaczysz jak będziesz miała drugie. Wiesz, że zmienia się wszystko. Jesteś pewna, że nie lubisz bawić się w piaskownicy, a obserwowanie żuka na chodniku nudzi Cię podobnie jak lepienie z plasteliny lub usuwanie jej resztek z dywanu. Wiesz, że macierzyństwo to nie bułka z masłem. To nauka pokory, cierpliwości, wielkie wyzwanie, a także cholerna odpowiedzialność. 

I chociaż masz świadomość, że decyzja o drugim dziecku jest szalona to ją podejmujesz. 

6 komentarzy:

  1. U nas jest w tej chwili 18 miesieczny synek i 2 miesieczna corka :) latwo nie jest, sa chwile ze opadaja mi rece ale mimo wszystko sie cieszymy.podjelismy decyzje o dzieciach "rok po roku" bo po prostu chcielismy isc za ciosem i miec to szybciej "z glowy" ;) a nie wyobrazam sobie zeby moj synek mial byc jedynakiem, sama mam rodzenstwo i wiem jakie to wazne w zyciu wiec watro sie pomeczyc i przetrwac :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzeństwo to skarb! Ja też bym chciała, żeby Tadeusz nie był jedynakiem, więc prędzej czy później trzeba będzie podjąć trudną decyzję!

      Rok po roku to w sumie super, tylko w moim przypadku (chciałabym skończyć studia) to byłoby trudne do ogarnięcia i jeszcze wchodzenie na 4 piętro z dwójką ;)

      Usuń
  2. Myślę, że gdyby nie to, że Bóg tak chciał, to dalej byśmy byli rodzicami jednego dziecka. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że nasz drugi synek Jędruś przyszedł na świat w idealnym momencie. Różnica między chłopakami to 15 miesięcy. Teraz kiedy młodszy ma już prawie 9 miesięcy zaczynają się świetnie bawić ze sobą. Owszem, początki były baaaardzo trudne, ale trochę organizacji i wszystko da się zrobić.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dobra organizacja to na pewno podstawa w takiej sytuacji. Z jednej strony wyobrażam sobie, że to duuużo roboty a z drugiej jak już ma się jedno to z drugim też można sobie poradzić- jesteś tego dobrym przykładem :)

      Usuń
  3. U nas zarówno pierwsza ciąża jak i każda z kolejnych byla przemyślana absolutnie i decyzja o niej podjęta świadomie wszelkich trudności... poza jednym - trudności z donoszeniem szczęśliwej ciąży. Tego nie przewidzieliśmy. Tylko tego. Aż tego...

    Nie mniej jednak - według mnie, nie warto z tym czekać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jedna z obaw - pierwsza ciąża była idealna, bezproblemowa i tu pojawia się pytanie czy druga, kolejna też będzie... a czym większą świadomość trudności, tym większy strach!

      Usuń

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...