sobota, 12 marca 2016

Matki Wariatki z Piły i Okolic

Piła i okolice
Matki Wariatki Piła i Okolice
W internecie istnieje mnóstwo forów dla matek i grup, do których zapisują się kobiety z różnych stron Polski szukające bratniej duszy, kogoś kto podzieli się z nimi doświadczeniami, czasem ponarzeka, doradzi czy wysłucha... Niedawno na Facebooku powstała kolejna taka grupa pod nazwą: Matki Wariatki Piła i Okolice. To żaden nowy pomysł, a raczej grupa zainspirowana Matkami Wariatkami, które od lat działają w innych, większych miastach. Nie mniej jednak nie mogłam przejść obok niej obojętnie, więc raz dwa znalazłam i zapisałam się, żeby zobaczyć co w trawie piszczy... Kiedyś sama pomyślałam o tym, że byłoby super zorganizować spotkanie dla mam i dzieci z okolicy. Głównie dlatego, że nie każda mama ma "dzieciate" koleżanki, a relacje z bezdzietnymi czasami słabną i wiele kobiet rzeczywiście zamyka się w czterech ścianach, gdy dziecko przychodzi na świat. Pomysł jak szybko się zrodził, tak szybko umarł w mojej głowie, więc tym bardziej cieszę się, że taka grupa jednak powstała i będzie się rozwijać na naszym lokalnym gruncie.

Matki Wariatki
Partrycja i Filip
Zaczęło się niewinnie, ale pomysł szybko spodobał się nie tylko kobietom, które chętnie stają w szeregach Matek Wariatek, ale także lokalnym mediom, więc o pilskiej grupie robi się coraz głośniej. Patrycja, założycielka grupy nie próżnuje i próbuje wcielać w życie nowe plany - czy to wszystko się uda? Zobaczymy. W ciągu zaledwie kilku tygodni istnienia grupy, zapisało się do niej ponad tysiąc kobiet, a liczba ta stale rośnie. Co więcej na spotkaniach pojawiają się nawet tatusiowie. Generalnie, dla wszystkich znajdzie się miejsce! Grupa powstała po to, żeby zdobywać widzę  i dzielić się doświadczeniami, ale także po to, żeby kobiety miały okazję wyjść z domu. Powstała po to, żeby nie siedzieć w czterech ścianach, narzekając, że macierzyństwo w pewien sposób nas ogranicza. Po to, by dzielić się z innymi kobietami tym co na co dzień przeżywamy, jako matki - a zasadniczo każda z nas przeżywa to samo, tylko nieco inaczej. Spotkania w gronie Matek Wariatek są okazją do zawierania nowych znajomości, nie tylko wśród mam, ale również pomiędzy dzieciakami, które wspólnie się bawią. Nie wykluczone, że zrodzą się tutaj prawdziwe i piękne przyjaźnie.

Na co dzień mamy "spotykają się" w internecie, dyskutując na forum. Na tym jednak nie koniec, bo Matkom Wariatkom nie wystarcza przestrzeń wirtualna. Chcą wyjść na ulice, więc organizują spotkania na placach zabaw, w kawiarniach czy centrum fitnessu. Nie są to jednak tylko plotki przy kawie, ale okazja do przeprowadzania warsztatów ze specjalistami. Matki Wariatki brały udział między innymi w szkoleniu z pierwszej pomocy, prowadzone przez ratownika medycznego. W planach są spotkania z makijażystką, dietetykiem czy fizjoterapeutą dziecięcym. Na pewno nie będzie nudno.

Z Tadeuszem byliśmy dopiero na jednym spotkaniu, a moje wrażenia są... mieszane. Po pierwsze stwierdziłam, że ogromnym plusem macierzyństwa jest właśnie to, że można chodzić na place zabaw, zjeżdżać ze zjeżdżalni, tarzać się w kulkach, a to wszystko pod przykrywką zabawy z dzieckiem. Żyć, nie umierać! Poza tym miło jest obserwować, jak dziecko odnajduje się w grupie rówieśniczej - szczególnie, gdy nie chodzi do żłobka czy przedszkola - chętnie bawi się z innymi i jest szczęśliwe. Dobrze wyjść z domu, być z ludźmi, z którymi możemy znaleźć wspólne tematy. A jednak mam pewne obawy, bo nie od dziś wiadomo, że grupy typowo babskie to konflikty, niedopowiedzenia i czasem gęsta atmosfera - ciężko dogodzić wszystkim i ciężko znaleźć wspólny mianownik, kiedy tyle jest różnych głosów. Mam jednak nadzieję, że w grupie będzie panowała sympatyczna atmosfera i wszystko będzie toczyło się w dobrym kierunku... bo jak powszechnie wiadomo "nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy".

plac zabaw
Spotkanie Matek Wariatek

2 komentarze:

  1. Ja dopiero tak na wiosnę planuję iść na jakieś spotkanie :) żeby chociaż też Rozi czerpała z tego radość :P bo na razie tylko je i śpi :)

    a sama inicjatywa jest genialna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, takie maluchy tylko leżą i śpią- na spotkaniu mamy narzekały, że było za dużo świateł i kolorów, generalnie dużo bodźców i dzieci były trochę marudne. Za to dzieciaki, które mogły korzystać z placu zabaw, były przeszczęśliwe ;)

      Usuń

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...