sobota, 3 stycznia 2015

Wyprawka dla niemowlaka

Wyprawka dla noworodka - takie hasło rodzi w głowie wiele znaków zapytania, szczególnie kiedy nosisz pod sercem pierwsze dziecko! 
Co potrzebujemy na sam początek? W jakiej ilości? Jaką firmę wybrać kupując cokolwiek? Dlaczego do cholery na rynku produktów dziecięcych jest taki wybór? I czy rzeczywiście to wszystko będzie nam potrzebne? - to kilka podstawowych pytań. Pewnie nie są one obce żadnemu z rodziców.

Prawda jest taka, że ilu rodziców i producentów tyle odpowiedzi na wyżej postawione pytania. Warto jednak przez wybraniem się na zakupy zrobić listę must have, a potem tylko odznaczać to co już mamy. Wiem z autopsji, że w każdej gazecie, książce i broszurce dla rodziców znajdziesz listę teoretycznie potrzebnych rzeczy. Poznaj moją wersję tej listy:



Goło i wesoło! - czego potrzebujemy, by ubrać i otulić niemowlaka?
  • Ubranka - mówi się, że nie potrzeba ich na początek zbyt wiele, bo dziecko szybko wyrośnie.
    W gazecie dla rodziców proponują "5x body, 5x bawełniane śpiochy...." i owszem, możesz mieć pięć, jednak przy 4 przebraniu dziecka w ciągu 2 godzin będziesz pod nosem kląć jak szewc, że znów trzeba wstawić pranie. Jak ubrań jest więcej to spokojnie pijesz kawę, bo pralkę włączysz za kilka dni, a dziecko nie będzie gołe.
    - Bodziaki z długim i krótkim rękawem
    - Kaftaniki, sweterki
    - Pajacyki (śpiochy)
    - Półśpiochy, spodenki
    - Skarpetki
    - Rękawiczki, niedrapki (my ich nie używaliśmy)
    - Czapeczki - dostosowane do pory roku
    - Kombinezon - jeśli dziecko jest jesienne/zimowe.
    Jeśli jest letnie czy wiosenne to kombinezon kupisz oczywiście wtedy, kiedy będzie potrzebny, bez obaw, że okaże się za mały... 
  • Bawełniany śpiworek
    To nie must have, ale dziecko nie rozkopie się, więc na pewno będzie mu ciepło i wygląda w takim zabawnie, jak mały worek!
  • Rożek
  • Kocyki
    Przydadzą się nie tylko do wózka na spacery, ale początkowo używany będzie zamiast kołdry.
  • Pieluchy tetrowe, ręczniczki do buzi
  • Pampersy
    My zrobiliśmy zapas różnych rozmiarów, nie trzeba wtedy w panice biegać po sklepach, kiedy jedna paczka się kończy. A skończy się szybko. Warto wypatrywać okazji w marketach - boxy pampersów naprawdę cenowo zadowolą rodziców. 
Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda - co potrzebujemy by dbać o higienę?
  • Wanienka
  • Ręczniki z kapturkiem
  • Kosmetyki
    Jakie? Nie wiadomo. Na sklepowych półkach producentów jest mnóstwo. Ceny sięgają od kilku do kilkudziesięciu złotych. Twój wybór, na które się zdecydujesz.
    - mokre chusteczki (dużo!)
    - puder
    - mydło
    - płyn do kąpieli
    - maść lub krem na ewentualne odparzenia
    - krem chroniący przed mrozem, wiatrem - jeśli masz jesienne, zimowe dziecko||
    - waciki kosmetyczne, patyczki kosmetyczne
  • Sól fizjologiczna
  • Ocetnisept - do dbania o gojący się pępek
  • Szczotka do włosów - o ile dziecko będzie je miało
    My użyliśmy jej kilka razy na samym początku, a potem Tadziu zrobił się łysy.

    Wyżej wymienione to nasze must have. A teraz rzeczy, które rzekomo przydają się od pierwszych dni, ale ja nic o tym nie wiem, bo możemy obejść się bez nich.
  • Aspirator do noska
    Na szczęście Tadziu nie miał póki co zapchanego noska.
  • Termometr
    Ciepło wody sprawdzamy na łokciu czy nadgarstku.
  • Myjka
  • Bezpieczne nożyczki dla niemowląt
    Ja używam swoich do skórek i Tadziu nadal ma 20 mikropaluszków, z krótkimi paznokciami.  
Głodomory - czego potrzeba, by dziecko miało pełny brzuch?
Tadziowi przede wszystkim do zaspokojenia głodu potrzebna jest matka - prywatna mleczarnia, która zawsze poczęstuje tłustym i pysznym mlekiem. Mmmm!
  • Butelki, minimum dwie, trzy
    My jednej używamy do wody, drugiej czasem do jedzenia. Jeszcze inna jest zbiorniczkiem w laktatorze. Niestety nie każda butelka, a właściwie smoczek odpowiadaj małemu ssakowi.
    Tadziu pił z kilku zanim dopadł tą, z której naprawdę dobrze leci.
  • Szczotka do czyszczenia/gąbka do naczyń
  • Podgrzewacz + sterylizator do butelek
    Świetnie w tym celu sprawdza się wrzątek i garnek na gazie, ale jeśli ktoś jest zwolennikiem gadżetów, to na pewno będzie zadowolony z takiego specjalnego sprzętu.
  • Termosik
    Przydaje się podczas podróży czy spaceru. A nam nawet wtedy, kiedy biegnę na uczelnię, a moi mężczyźni śpią i wiem, że za kilkanaście minut ciepłe mleko pod ręką będzie dla nich skarbem!
  • Opakowanie mleka modyfikowanego
    Nawet jeśli chcesz karmić piersią warto mieć jedno pudełeczko w razie kryzysu laktacyjnego. Być może wcale nie przyda się w pierwszych tygodniach, a może Was uratować.
 Takie różne - czyli wszystko inne czego możesz potrzebować...
  • Wózek
    Zwrócić uwagę na funkcjonalność
    - niech będzie stosunkowo lekki, mieszkając w bloku bez windy docenisz to, chociaż i tak zawsze będzie Ci się wydawało, że jest cholernie ciężki...
    - niech gondola będzie spora, jeśli dziecko ma w niej spędzić jesień i zimę, okutane w kombinezon
    - 3w1 - gondola, spacerówka i fotelik do auta razem to super wybór
    My wózek dostaliśmy, spełnia wszystkie powyższe kryteria i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni.
  • Fotelik samochodowy - jeśli wózek kupisz 3w1 to ten problem masz z głowy! uff.
  • Przewijak na łóżeczko
    Nie jest konieczny, ale przydatny, bo dziecko leży na wygodnej dla rodzica wysokości. Kręgosłup będzie Ci naprawdę wdzięczny!
  • Łóżeczko + pościel
    Często sprzedawane w pakiecie, chociaż pościel nie będzie Ci raczej potrzebna w pierwszych miesiącach. Wybór łóżeczek będzie spory, Ty decydujesz. Polecam jednak szufladę pod łóżeczko, która pomieści chociażby zapas pampersów i mokrych chusteczek.
  • Cerata
    Założona pod prześcieradło nie jest widoczna dla oczu, a chroni materac w łóżeczku.
  • Ekotorba lub pojemnik na brudne ubranka - coby nie wynosić ich za każdym razem do ogólnego kosza na brudną bieliznę, a potem irytować się, że trzeba dziecięce ubranka oddzielić od dorosłych.
  • Laktator, który uratuje matkę w kryzysowej sytuacji - kiedy cycki będą nabrzmiałe jak po dobrej operacji plastycznej albo wręcz zaczną ciec jakby pękły implanty, a mały ssak nie będzie jeszcze ochoty jeść to taki sprzęt z pewnością będzie pomocny!
  • Proszek + płyn do płukania dla dzieci
    Z płynu korzystam i pewnie prędko nie przestanę, ale proszki darowałabym sobie już dawno, gdyby nie to, że jeszcze nie wykorzystałam pierwszych opakowań, które kupiłam.
    Oczywiście pierwsze ubranka trzeba wyprać w delikatnym proszku, ale po miesiącu można darować sobie takie ceregiele, o ile dziecko nie okaże się uczulone. Proszki dziecięce nie dopierają ubranek, więc po co matkę szlag ma trafiać? Cena dziecięcego proszku nijak się ma do jego skuteczności....
    A jak piorę to chciałabym żeby było czyste, a nie dla picu powisiało na lince.
    Tak, tak... niektórzy twierdzą, że dziecku przynajmniej rok czy osiem powinno się prać osobno i wyłącznie w dziecięcym. Ja twierdzę inaczej.
(Nie)potrzebne - czyli coś co może się przydać, ale dasz sobie radę bez tego
  • Jednorazowe podkłady
    Do kupienia w każdej aptece. Mogą przydać się mamie w połogu, a dla dziecka są świetnym przewijakiem w czasie podróży lub podczas przewijania gdziekolwiek poza domem.
  • Termometr bezdotykowy
    Dasz sobie radę ze zwykłym, ale jeśli nie chcesz mierzyć temperatury dziecka w odbycie to możesz zainwestować w taki sprzęt. Niektóre termometry mierzą zarówno temp. ciała jak i przedmiotów.
  • Herbata laktacyjna lub inny produkt wspomagający laktację
  • Poduszka do karmienia
    Rewelacja! Dostałam ją i nie sądziłam, że naprawdę ciągle będę jej używać! Gorąco polecam, można korzystać z jakiejkolwiek poduszki, ale ta w kształcie rogalika jest idealna.
Matko Kochana - nie zapomnij o sobie!
Prawdopodobnie przez kilka dni po wyjściu ze szpitala nie będziesz wynurzać się z domu. Niczym księżniczka uwięziona w wieży będziesz spędzać czas w czterech ścianach. Warto pamiętać więc o tym, by mieć pod ręką zostaw potrzebnych kosmetyków - od żelu do higieny intymnej po tusz do rzęs, poza tym podpaski czy wkłady poporodowe.
Zaopatrzcie się przed porodem w produkty, z których w każdej chwili szybko zrobisz obiad, bez wychodzenia do sklepu. Wtedy więcej czasu zostanie Ci na drzemkę.

A Wy drogie mamy macie jakieś swoje "must have", o którym ja nie wspomniałam?

14 komentarzy:

  1. Kierując się twoją listą wiem czego mi jeszcze mniej więcej brakuje :) ale co do przewijaka, to wszystkie kobiety wokół mi go odradzają. A jaka jest twoja opinia? Czy teraz, po czasie użytkowania zrezygnowałabyś z jego zakupu?

    Iza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że lista jest pomocna!
      My początkowo nie chcieliśmy kupować przewijaka, ale narzeczony jednak kupił go i uważam, że to dobra decyzja. Przewijamy Tadzia na wygodnej dla nas wysokości. To zakup na około pół roku, bo potem dziecko robi się za duże, ale mimo wszystko polecam.
      Nie trzeba wydać na niego za dużo pieniędzy, a po takim czasie użytkowania jest w stanie idealnym, więc spokojnie posłuży niejednemu dziecku, można go też sprzedać.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Z tymi ubrankami to prawda nam każdy mówił nie kupujcie dużo tych na 50/56 cm bo zaraz wam wyrośnie albo w ogóle ich nie ubierzecie. Nic bardziej mylnego. Po powrocie ze szpitala mąż leciał do sklepu po te najmniejsze ubranka. My naszego bąbla przebieramy czasem nawet 4 razy dziennie to się uleje, to się osika, to coś poleci,przecieknie. Naprawdę polecam minimum po 10 sztuk z każdego rodzaju. I pieluchy tetrowe niezastąpione właściwie we wszystkim. Uff to się rozpisalam :D oczywiście pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pieluchy są niezastąpione i potrzebne codziennie, przy każdej możliwej okazji :D

      Usuń
  3. Hej! Trafiłam na Twój blog przypadkowo, ale na pewno pozostanę dłużej. Świetne artykuły :)
    Ja jestem w 19 tyg. ciąży i pomału zaczynam interesować się tym co należy kupić,a co będzie zbędne w tak zwanej wyprawce. Cieszę się, że napisałaś co naprawdę warto mieć, bo od tego co jest proponowane w Internecie, to już głowa boli ;)
    Dopowiedz proszę ile Twoim zdaniem powinnam zakupić ubranek na początek, żeby było optymalnie? Rozumiem, że dzieci w różnym tempie rosną, jedne ulewają a inne nie itd. Ale chociaż tak mniej więcej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć ile dokładnie kupić - myślę, że listy dostępne w internecie należy podwoić, jeśli nie potroić. Zatem jeśli znalazłaś informację o 5 bodziakach z długim rękawem to możesz być pewna, że zużyjesz 10.
      Jeśli dziecko urodzi się latem to można śmiało zrezygnować z dużej ilości sweterków/kaftaników na rzecz bodziaków, które mogą szybko być nieświeże i spocone, a wtedy zużyjesz ich więcej. Nie będzie potrzeba dużo maleńkich czapek i skarpetek, które będą leżały bezużytecznie w szafie, bo przy 30 stopniowych upałach raczej nie są niezbędne.
      Ja polecam zakupy z lumpeksach - wiem, że dużo osób jest przeciwnych, szczególnie jeśli chodzi o niemowlę, jednak to naprawdę duża oszczędność - można dostać śliczne ubranka w dobrym stanie i kupić więcej niż w markowym sklepie..

      Cieszę się, że mogę pomóc i zapraszam do dalszego czytania! :)

      Usuń
    2. I jeszcze warto kupować ubranka większe niż rozmiar 56, bo z maleńkich naprawdę szybko wyrośnie (o ile w ogóle się w nie zmieści), a większe będą swobodne na starcie i dłużej posłużą :)

      Usuń
    3. Dzięki za odpowiedź.
      Ja kupuję na razie ubranka w rozmiarze 62, bo zarówno ja jak i mój mąż urodziliśmy się dużymi klopsami ;) Teraz są takie możliwości, że pod koniec ciąży można miej więcej wywnioskować z usg jakie duże jest dziecko. Jeśli więc trzeba będzie to mąż wybierze się na zakupy. W końcu teraz praktycznie wszystko jest pod ręką :D
      Po lumpeksach trzeba umieć szukać, taka jest prawda. Jak na razie mam jedną zdobycz, ale nie poddaję się ;)

      Usuń
  4. ooo matko... aż tyle tego...chyba muszę iść na zakupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo! Mi kamień z serca spadł, jak dostaliśmy mnóstwo rzeczy od przyjaciół, którzy mają dzieciaki :) Ubranka po takich maluchach są w większości w stanie idealnym i można w ten sposób sporo oszczędzić.
      Ja rozmyślając nad wyprawką ciągle wpadałam na kolejny pomysł i też łapałam się za głowę, ale w praktyce nie jest tak źle :)

      Usuń
  5. Nie ma nic lepszego niż prywatna mleczarnia! mnnnnniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki wielkie za ten artykuł, pozdrawia przyszła mama bliźniaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że w wyprawkowym temacie chciało się komuś napisać o tym, bez czego można się obejść :-)

    OdpowiedzUsuń

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...